Kredyt goni kredyt

Prawie każdy spotkał się z kredytem, osobiście lub może u bliskich osób czy to gotówkowym czy też na zakup konkretnego towaru. Kredyty są obecne w naszym życiu, jednak przez ostatnie 20 lat, wraz ze zmianą ustroju i wprowadzeniu gospodarki wolno rynkowej liczba udzielanych kredytów rośnie można powiedzieć lawinowo. Nie tylko bierzemy je na zakup samochodu, czy upragnionego mieszkania. Kredytujemy praktycznie wszystko, nawet zakupy pierwszej potrzeby. Kredyt goni kolejny kredyt, banki prześcigają się w propozycjach nowych kredytów „za darmo”, których nie odczujemy, przyciągani przez reklamę idziemy do banku i pobieramy pożyczki i wtedy może się okazać, że brakuje nam pieniędzy na spłatę naszych zadłużeń. Zalegamy jedną ratę, dwie, pracownicy banków dzwonią z upomnieniami, a my się zastanawiamy co z tym zrobić, nie chcą nam udzielić następnego kredytu, bo nasza historia w BIK nie jest ciekawa i błędne koło się zamyka. Nie trudno jest wpaść z kłopoty finansowe trudno niestety je pokonać i wyjść na prostą. Najważniejsze by zaciągać kredyty z rozsądkiem i nie dopuścić do sytuacji, gdy zadłużenia się sumują i powiększają coraz bardziej, a możliwości spłaty zadłużeń są coraz mniejsze. Nie jest to sytuacja bez wyjścia, jednak nikt nie chciałby być w takiej sytuacji i walczyć z długami.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.